Są wakacje, moja siostra w ogromnej liczbie przypadków jeździ ze swoim chłopakiem na próby zespołu, gdyż gra w kapeli weselnej, który spotyka się średnio raz w tygodniu na wspólne granie. Zapytała czy nie chciałabym pojechać z nimi, mówi że znajdę sobie tam ciekawe zajęcie. Przed studiem jest trampolina i mały basen, więc jak będzie mi się nudziło to będę mogła z tego korzystać. Bez większego zastanowienia zgodziłam się i już za kilka minut byłam gotowa do wyjazdu. Do studia nie mamy daleko, gdyż jazda samochodem trwa niespełna 15 minut. Chłopaki z reguły grają polskie piosenki znanych grup muzycznych, rzadko zdarza się ażeby grali coś innego, zagranicznego. Bardzo spodobała mi się w ich opracowaniu piosenka polskiego wokalisty ostatnio bardzo znanego jakim jest Marcin Rozynek pt. “Najlepsze”, gdyż zagrali ją bardzo żywo i z temperamentem. Myślę, że ludziom na weselach również to wykonanie przypadnie do gustu. Jest bardziej rockowe i można się przy nim nieźle wybawić. Uważam, że Marcin Rozynek powinien wziąć z nich przykład i rozpocząć śpiewać bardziej żywiołowo, pewniejszym głosem. Bez wątpienia wpłynęłoby to na zwiększenie publiczności i częstsze używanie jego utworów na imprezach.