No i mam upragniony koniec tygodnia. Tak. Pięć trudnych dni pracy mam już za sobą. Ponieważ lodówka jest pusta, płyn do spryskiwaczy w samochodzie skończył się już dawno postanowiłem korzystając z wolnego czasu, którym dysponuję wybrać się na zakupy. Jak w większości wiemy zakupy są osłabiające. Po wizycie w kilkudziesięciu sklepach i długich rozmowach ze sprzedawcami poczułem zasychające gardło i burczenie w okolicach brzucha. To dopiero połowa zakupów, czas poszukać jakiegoś miejsca gdzie mógłbym odpocząć oraz uzupełnić brakujące płyny jak również pomyśleć nad nabyciem czegoś słodkiego. Kawiarnie i restauracje do których zmierzam są w większości przypadków zajęte. Ciężko znaleźć w nich stolik gdzie mógłbym w ciszy spędzić kilkanaście minut smakując kawę zagryzając coś słodkiego. Ruszyłem dalej na poszukiwania No i mam przed sobą automat vendingowy. Korzystając z nowoczesnego rozwiązania jakim jest płatność bezgotówkowa kupiłem batonika. Read the rest of this entry »